|
kidoraku
|
 |
« : Marzec 27, 2007, 23:50:35 » |
|
jak ktoś ma jakieś pytania co do gejsz to proszę tu zadawać  nie chce mi się tak pisać w wątkach nie wiedząc co kto chciałby usłyszeć  ja też nie jestem najmądrzejsza, więc może zacznę: wie ktoś może czyje herby są umieszczane na oficjalnych kimonach? (nie tylko gejsz) są to herby rodowe (tyle wiem), ale czyjego rodu ? autora kimona? czy bogatej rodziny? a jeśli ktoś jest z wieśniaczej rodziny? oni przecież nie mieli herbów rodowych, a jak biorą śluby to w kimonach z herbami. tylko czyimi 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
czy życie musi być takie szalone ?
|
|
|
|
kidoraku
|
 |
« Odpowiedz #1 : Kwiecień 03, 2007, 11:10:50 » |
|
powalające zainteresowanie tematem ...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
czy życie musi być takie szalone ?
|
|
|
|
yuuutsu
|
 |
« Odpowiedz #2 : Kwiecień 03, 2007, 16:34:00 » |
|
nie no kidoraku, po prostu nikt nie jest w stanie Ci odpowiedziec na to :>
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
kidoraku
|
 |
« Odpowiedz #3 : Kwiecień 03, 2007, 21:05:21 » |
|
doceniam twoje pocieszenie ale myślałam, że może ktoś ma jakieś pytania wogule, inne ...  widać wszyscy tylko manga i anime 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
czy życie musi być takie szalone ?
|
|
|
|
yuuutsu
|
 |
« Odpowiedz #4 : Kwiecień 03, 2007, 23:03:31 » |
|
tzn ja mam pytanie za ktore pewnie mi sie oberwie, bo moja znajomosc tematu gejsz jest bardzo ograniczona, ale zastanawiałam sie ile prawdy ukazane jest w "wyznaniu gejszy" :> czy moze jest to kolejny hollywoodzki "ostatni samuraj" w ktorym wszyscy gina tylko niesamowity Tom Cruise pozostaje nietkniety przez strzały wroga...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
kidoraku
|
 |
« Odpowiedz #5 : Kwiecień 04, 2007, 02:39:25 » |
|
ostatni samuraj jest majstersztykiem w porównaniu do "wyznań gejszy" w książce bardzo dużo się zgadza ze stanem faktycznym. nie zgadzają się w sumie drobiazgi (np. że kobiety nie brały udziału w bankietach), że Sayuri prawie nie miała wpływu na swoją sytuację. Była attotori - następczynią właścicielki okiya. takie osoby w rzeczywistości traktuje się z nabożną czcią, nie pomiata się nimi jak to opisano w książce. ale znaczących błędów nie ma. natomiast film to już co innego. jest obrzydliwie beznadziejny. może się podobać wyłącznie amerykanom, którzy o niczym nie mają pojęcia. W filmie gejsze nawet nie miały odpowiednio uczesanych włosów (co w ówczesnej Japonii było bardzo bardzo ważne) ani białego makijażu. Rozśmieszyła mnie pewna scenka, w której Sayuri miała we włosach srebrną dyndającą spinkę. Normalnie tkwi ona w koku nad czołem, ale aktorka miała ją wbitą w czaszkę. tak to przynajmniej wyglądało. ulizana na żel ze szpikulcem w mózgu. fe... W filmie błąd na błędzie. Właściwie najkoszmarniej wypadła Hatsumomo - wiecznie chodziła w wymiętym kimonie, z rozwaloną fryzurą, z rozmazanym makijażem jak dziwka ostatniej kategorii... według książki była najpiękniejszą gejszą w Gion, czyli w całej Japonii = najpiękniejszą gejszą na świecie. Była IDEALNA. I choćby z tego powodu NIGDY w życiu nie pozwoliłaby sobie na taki wygląd jak w filmie. Gejsze czeszą się co jakieś 4 dni, bo ułożenie włosów zajmuje kilka godzin (kark drętwieje), koszmarnie boli (sporo włosów się niechcący wyrywa, tak że po paru latach na czubku głowy zostaje łysy placek) i na dodatek fryzjer dużo kosztuje. Dlatego o fryzurę dbają jak o mercedesa S 600. jakoś nie mogę sobie wyobrazić żeby na taki żałosny widok jak Hatsumomo w filmie mężczyznom zapierało dech w piersiach  Lista zarzutów jest jeszcze długa. Taniec Sayuri to reżyser chyba sam wymyślił rano na kacu... laska wyskakująca z klapek na koturnach  nie rozumiem wizji reżysera...
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: Grudzień 23, 2007, 02:16:32 wysłane przez kidoraku »
|
Zapisane
|
czy życie musi być takie szalone ?
|
|
|
|
kidoraku
|
 |
« Odpowiedz #6 : Kwiecień 04, 2007, 02:44:21 » |
|
dobrze, że chociaż nosiły kimona  (ale i to nie zawsze - mameha...)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
czy życie musi być takie szalone ?
|
|
|
|
BloodSuicide
|
 |
« Odpowiedz #7 : Kwiecień 11, 2007, 12:08:03 » |
|
e tam.. muzykaw filmie ładna byłą  Do tej pory sobei słucham ^6 no i sceneria niczego sobie Może polecę trochę Naruto ..."Prawidzwy ninja powinien patrzeć ponad normy"  lol ^^ Jak ktoś nie siedzi w temacie to film po prostu się spodoba, bo sam klimat jest niczego sobie. Ja mam w sumei tak, że sam temat i historia to takie jakby tło... uwielbiam scenerie i muzykę i to mnie po prostu łapie, trzyma i nie puszcza  Film może być nawet cienki jesli chodzi o szczegóły i bohaterów i ich kreacje... ale jeśli jest dobrze wyreżyserowany - czyli sceneria jest prawdziwa, że wszystko wygląda przynajmniej tak jak powinno, jest na czym oko zawiesić... no iw tle słychać muzykę, która umagicznia całokształt... no to czego człowiekowi więcej do szczęścia trzeba ? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
The path of Excess Leads to the Tower of Wisdom. [William Blake]
|
|
|
|
yuuutsu
|
 |
« Odpowiedz #8 : Kwiecień 11, 2007, 16:18:31 » |
|
no zwyklemu czlowiekowi raczej nic, ale ludzie czasem moga wierzyc bezgranicznie w to co widza i potem beda mieli złe wyobrazenie na pewne tematy i o to głownie kidoraku sie złosci, a ja w zasadzie mocno ja popieram 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
kidoraku
|
 |
« Odpowiedz #9 : Kwiecień 15, 2007, 14:35:08 » |
|
nie mam nic do słabych filmów, pod warunkiem, że nie są promowane jako historyczne czy oparte na faktach. o. muzyka w filmie ma pierwszorzędne znaczenie tylko w przypadku musicali  w normalnych filmach jest trzeciorzędna. choćby nie wiem jak ładna była 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
czy życie musi być takie szalone ?
|
|
|
|
yuuutsu
|
 |
« Odpowiedz #10 : Kwiecień 15, 2007, 20:35:22 » |
|
czy ja wiem. mnie np muzyka hansa zimmera w filmie Gladiator dodawała dużo uroku i nadawała fajny nastrój filmowi, a chyba ta produkcja musicalem nie jest  ale jeśli chodzi o mijanie sie z prawda filmów "historycznych" lub traktujących o pewnym specyficznym temacie to sie zgadzam z Twoja opinia :> jak już ktoś sie bierze za odtwarzanie pewnej epoki to powinien to robić w miarę rzetelnie
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
kidoraku
|
 |
« Odpowiedz #11 : Kwiecień 17, 2007, 12:51:46 » |
|
zgadzam się, że nawet najlepszy film ze źle dobraną muzyką jest do niczego ostatnio nawet oglądałam film niemy pt. Nanuk (polecam, jest śmieszny) i tam muzyka w tle leciała, chyba z adaptera (?); swietna sprawa 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
czy życie musi być takie szalone ?
|
|
|
Norek
かけだし

Płeć: 
wiadomości: 13
|
 |
« Odpowiedz #12 : Maj 14, 2007, 22:13:34 » |
|
wie ktoś może czyje herby są umieszczane na oficjalnych kimonach? (nie tylko gejsz) są to herby rodowe (tyle wiem), ale czyjego rodu ? autora kimona? czy bogatej rodziny? a jeśli ktoś jest z wieśniaczej rodziny? oni przecież nie mieli herbów rodowych, a jak biorą śluby to w kimonach z herbami. tylko czyimi  Hej! Co do monów umieszczanych na kimonach, to chyba oczywiste że chodzi o herb rodowy osoby która je nosi. Jak wieśniak ma mieć mon? Albo kimono? Nie wydaje mi się. Ich nie stać było na takie luksusy. Mon oznaczał pewną przynależność, chłopi jak mieli nazwisko to było dobrze (chodzi o to, że na chłopów mówiło się "sto nazwisk"). Nie wiem jak się sprawa ma z kimonami gejsz, ale jeśli to pilna sprawa mogę się dowiedzieć;) Pozdrawiam!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
YOU DON'T NEED A REASON TO HELP PEOPLE
|
|
|
|
anuteczka
|
 |
« Odpowiedz #13 : Maj 19, 2007, 18:55:40 » |
|
Może nie błysnę jakoś specjalnie ale z tego co ja się orientuję (ale mogę się mylić) to gejsze miały na kimonach znaki/herby swoich okia.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
kidoraku
|
 |
« Odpowiedz #14 : Czerwiec 01, 2007, 20:16:58 » |
|
Jak wieśniak ma mieć mon? Albo kimono? Nie wydaje mi się. Ich nie stać było na takie luksusy. normalnie. zresztą chodzi o czasy wspólczesne. teraz na ślubie każdy paraduje w oficjalnym kimonie z herbem, bo taka jest moda. i skądś musi skołować herb, bo nie wypada przecież przyjść w kimonie "jak do mięsnego". z resztą już się dowiedziałam na pokazie kimon (fantastycznym i za darmo) w warszawie o co z tym wszystkim chodzi  I teraz wiem, że sama sobie mogę wybrać herb na kimono, jaki mi się tylko podoba. Wy również  Nikt się nie obrazi, co najwyżej uśmieje jeśli zrozumie zakodowaną w stroju informację. To samo robia japończycy bez herbu. Sami sobie wybierają z puli tych najpopularniejszych, albo sami projektują takie cudo wielkości dwuzłotówki. dowiedziałam się też że herbami można się bawić, np. kompletując motywy przynoszące szczęście, albo pasujące do jakiegoś miesiąca.
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: Grudzień 23, 2007, 02:21:23 wysłane przez kidoraku »
|
Zapisane
|
czy życie musi być takie szalone ?
|
|
|
|