Polecam taki plan:
1. Nauka podstawowych zwrotow w mowie (nie pismie) - tak z 20. (dzien dobry, dobry wieczor, tak, nie, chotto :p, itp itd), ale zeby umiec na wyrywki. Warto tez nauczyc sie z 10 podstawowych slow (ja, ty, kot, pies...)
2. Nauka hiragany do perfekcji
Zaloz sobie zeszyt, pisz w romaji przykladowe teksty np. "karadaesachi" i przepisuj w hiraganie. Co jakis czas (np. kazdego dnia) ucz sie kolejnego rzadku znakow (np. ka ki ku ke ko) i potem 3 strony cwiczen na przepisywanie zmyslonych tekstow w romaji (z wszystkich znakow ktorych uczyles sie wczesniej + nowe ka ki ku ke ko).
Ja jeszcze za kazdym razem rysowalem sobie 100 razy kazdy nowy znak, zeby opanowac szybkie jego pisanie.
Jak juz w miare opanujesz caly zestaw, to wez sie za czytanie.
Polecam te teksty
http://www.his.atr.jp/~ray/stories/Kopiujesz do worda dany tekst, wywalasz zbedne tlumaczenia i opisy slowek. Drukujesz tez tabelke z hiragana (bo nie ma bata, co chwile bedziesz jej potrzebowal

) i nosisz zawsze ze soba. Ja w kazdej wolnej chwili sobie te teksty czytalem, na upartego, jak nie wiedzialem znaku to patrzylem do tylu do tabelki.
Czytasz tylko teksty w hiraganie, kanji pomijasz. Wiadomo, ze nic nie zrozumiesz, ale nabierzesz bieglosci w czytaniu hiragany.
3. Genki.
Ogolnie ja jestem oporny na nauke takich rzeczy, wiec moj plan moze wydawac sie troche masakryczny. Niektorzy ponoc ucza sie hiragany w dwa wieczory - ja sobie tego nie wyobrazam.