Jakos dział anime mamy dosc ubogi a szkoda 
Parę godzin temu błąkając sie po necie natrafiłam na screeny z pewnego anime, jak się potem okazało było to School Day. Anime powstałe na podstawie gry eroge. Gra typu hentai wiec i anime opiewało tematykę miłości, jednakże zapewniam, ze było ono pozbawione wszelkich h scen...
Opowiada ono historię zwykłego, nieśmiałego chłopaka Makoto, który niewiedząc nawet o tym, był bardzo popularny wśród dziewczyn swojej szkoły [standard]...
Na początku nowego semestru zainteresował sie pewną nieznana mu, piękną dziewczyną [standard]...A niebawem odkrył ze ów nieznajoma jeździ tym samym pociągiem co on...[mniejszy standard]...
Raz ukradkiem zrobił jej zdjęcie na komórce, co odkryła dziewczyna (Sekai) siedząca obok niego w ławce. Postanowiła, że pomoże mu poznać nieznajomą z pociągu. I tak też sie stało.
Niebawem Sekai zaprzyjaźnia sie z Kotonohą (ów nieznajomą), i doprowadza do pierwszego spotkania Matokiego z dziewczyną. Oni przypadają sobie do gustu i powstaje typowy scenariusz w wydaniu shounen...[standard bije z każdej strony]
Ale... że związek wychodzi im trochę słabo, pełno niezrozumień i niepowodzeń...Zaczynają sie chwile zwątpienia...i na to wszystko wpada Sekai ze specjalną ofertą dla Makoto...która to sprawia, że wszystko w tym anime zaczyna zmieniać się w chaos pełen zdrad, namiętności, łez, szykanowań, wykorzystywania...
Koniec jest totalnie porąbany [hehehe myślę ze to dobre słowo ;P] i zapewniam ze dla ludzi, którzy nie lubią słodkich romansideł będzie to dobra sztuka na wieczór

Kreska może nie powala, ale myślę ze lepszej nie potrzeba...Całość ma 12 odcinków i na jeden wieczór wystarczy w zupełności ;]
P.S. Ambitnej treści nie należy sie spodziewać

A tutaj zdjęcie:
