Język | Language | 言葉:
Polish English Japanese
Witamy, Gość. Zaloguj się, lub zarejestruj proszę.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


日本サンフォーラム Forum Japonia ☆ Nihon Sun ☆Język japoński (にほんご 日本語)Japonistyka[WSSM w Łodzi] Japonistyka wieczorowa
Strony: [1] 2
Autor Wątek: [WSSM w Łodzi] Japonistyka wieczorowa  (Przeczytany 5360 razy)
Megami
かけだし
*
Płeć: Kobieta
wiadomości: 48



Zobacz profil WWW Passport
« : Kwiecień 17, 2007, 15:37:52 »

http://www.wssm.edu.pl/index.php?art=28

Wysłałam do nich maila i jak będą chętni to i będzie wieczorowo. Jest ktoś zainteresowany? Czy jakaś inna szkoła prowadzi japonistykę wieczorowo?
Zapisane

Etheliel
せんぱい
***
Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 142



Zobacz profil Passport
« Odpowiedz #1 : Kwiecień 17, 2007, 16:07:26 »

tak, UJ i UW :3 maja wieczorowe i dzienne Uśmiech a w UW jest prowadzony nawet kurs parzenia cherbaty ^^' aha, no i ponoc w Bydgoszczy jest jakis ale to juz niewiem gdzie Język'

UW - http://www.orient.uw.edu.pl/pl/japonistyka/jap/index.php
UJ - hmm... nie moge znalezc, ale slyszalem ze jest Chichot
Zapisane



Megami
かけだし
*
Płeć: Kobieta
wiadomości: 48



Zobacz profil WWW Passport
« Odpowiedz #2 : Kwiecień 17, 2007, 16:17:37 »

Na  państwowe nie liczę, że mogę się dostać. Na UW jest z tego co pamiętam około 12 miejsc ... i drogo ...
Zapisane

Megami
かけだし
*
Płeć: Kobieta
wiadomości: 48



Zobacz profil WWW Passport
« Odpowiedz #3 : Kwiecień 17, 2007, 16:26:22 »

Co do strony UJ: http://www.filg.uj.edu.pl/ifo/japonistyka/ pisze tylko o dziennych
Zapisane

asanoki
王様
*****
Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 888


私は朝の木です。


Zobacz profil Passport
« Odpowiedz #4 : Kwiecień 17, 2007, 16:59:43 »

Musouka studiuje na UJ, moze cos sie wypowie Uśmiech
Zapisane
yuuutsu
エロかっこいい
******
Płeć: Kobieta
wiadomości: 1492



Zobacz profil Passport
« Odpowiedz #5 : Kwiecień 18, 2007, 18:03:44 »

Musouka jest chyba za leniwy na to ale moze uda sie go przekonac Chichot jak nie po dobroci to siła :3
Zapisane
kidoraku
Redaktorzy Sakura
*****
Płeć: Kobieta
wiadomości: 560



Zobacz profil Passport
« Odpowiedz #6 : Kwiecień 19, 2007, 23:50:04 »

na UW jest bardzo ciężko, faktycznie 12 miejsc, zero życia prywatnego. o. i cała masa świrów zakochanych w japonii. jak wspomnisz, że czytasz mangi to masz u profesorów  delikatnie mówiąc przesrane do końca, [który z reguły przychodzi bardzo szybciutko]

(miałam tak koleżankę, to wiem)
Zapisane

czy życie musi być takie szalone ?
BloodSuicide
かけだし
*
wiadomości: 40



Zobacz profil WWW Passport
« Odpowiedz #7 : Kwiecień 19, 2007, 23:57:15 »

to może jednak zmienie kierunek na jaki chce iśc na te studia Język ehhh ... 
Mysli tu człowiek i myśli, wymyślić nie może... jawi mu się Kraków, Warszawa, ostateczność..Poznań.. i co.. i przyjdzie mu w Łodziu studiować, pewnie  nie wiadomo co jeszcze... CO może robić człowiek, który zdaje Polski, angielski, historie, wszystko na rozszerzonych  i nie chce mieć nic wspołnego z prawem, a marzy o podróżach i Japonii ? buuu.....
Zapisane

The path of Excess
Leads to the Tower of Wisdom.
[William Blake]
kidoraku
Redaktorzy Sakura
*****
Płeć: Kobieta
wiadomości: 560



Zobacz profil Passport
« Odpowiedz #8 : Kwiecień 20, 2007, 00:12:12 »

idź na etnologię jak ja  Mrugnięcie
weżmiesz sobie później zajęcia na japonistyce, bo są zawsze jakieś do wyboru, powinno być ok  Duży uśmiech
Zapisane

czy życie musi być takie szalone ?
Norek
かけだし
*
Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 13


Zobacz profil Passport
« Odpowiedz #9 : Maj 14, 2007, 11:28:45 »

Witam!
Od razu mogę powiedzieć, że studiowanie na WSSM w Łodzi odradzam, zwłaszcza na kierunku japonistyka!
Jest to zwyczane nabijanie ludzi w butelkę, zaptajcie ile jest godzin nauki.
W tym roku (akademickime, czyli w 2006:) rozpocząłem tam studia właśnie na japonistyce, okazało się że zajęć z japońskiego jest 2 godziny w poniedziałki, a pozostałe przedmioty (te z ulotek reklamowych, czyli historia, itd.) są dopiero od czwartego roku.
Postudiowałem tam tydzień i przeniosłem się do Poznania na WSJO (i nie mam zamiaru reklamować tej uczelni bo nie czas i miejsce) na japkę.
Wracając jeszcze do WSSM, uważam że rektor to skończony cham, kiedy z nim rozmawialiśmy w bodajże czerwcu tak reklamował uczelnię, że głowa mała. Kiedy przyszło co do czego, zwalił winę na ulotki, powiedział że nie zwróci wpisowego, na szczęście udało się wyciągnąć papiery bez problemu.
Odradzam WSSM jednym słowem.
Poza tym, lepsze studia dzienne niż wieczorowe. Takie jest moje zdanie na ten temat.
Pozdrawiam!
Zapisane

YOU DON'T NEED A REASON TO HELP PEOPLE
yuuutsu
エロかっこいい
******
Płeć: Kobieta
wiadomości: 1492



Zobacz profil Passport
« Odpowiedz #10 : Maj 14, 2007, 14:08:59 »

dzieki to cenna informacja i niektorym moze pomoc w podjeciu decyzji gdzie isc a gdzie na pewno nie Język
swoja droga nie spodziewałam sie ze cos takiego moze miec w ogole miejsce :/
Zapisane
Norek
かけだし
*
Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 13


Zobacz profil Passport
« Odpowiedz #11 : Maj 14, 2007, 18:36:51 »

Sprawa wyglądała mniej więcej tak.
Nie dostałem się na japkę na UAM (tylko tam składałem), więc chciałem zacząć studiować ten japoński w jakiejś lepszej formie niż w domu:) Właściwie była to moja druga nieudana próba.
Zabraliśmy się więc w trójkę na WSSM, ja, moja dziewczyna i nasz znajomy (Oni na sinologię, ja na japonistykę, w sensie stosunki międzynarodowe z japonistyką).
Rektor, kiedy przyjechaliśmy złożyć papiery, bardzo zachwalał uczelnię (w sumie co innego miał robić?). Nie dowiedzieliśmy się zbyt wiele, z ulotek wynikało że kierunek jest typowym 3+2, jest trochę fajnych przedmiotów o Japonii, nauka języka.
Kiedy przyjechaliśmy tam studiować, w poniedziałek (rozpoczęcie nauki) dowiedzieliśmy się, że jesteśmy na pięcioletnich studiach (na umowie nigdzie nie było czegoś takiego). Na dodatek, języka było tyle, co kot napłakał – dwie godzinki w poniedziałki, poza tym NIC, jeśli chodzi o Japonię. Przedmioty z ulotki wchodziły dopiero na czwartym roku!
Postanowiliśmy skrzyknąć ludzi, ale nikt za bardzo się tym nie przejmował, ba! Pojawiły się osoby którym taki stan rzeczy się nad wyraz podobał…
Zatem nie czekaliśmy zbyt długo, w środę uderzyliśmy do rektora W.
Ten powiedział nam, że wszystkie studia teraz są pięcioletnie (bullshit), na umowie poza tym wybraliśmy sobie taki system (że niby gdzieś coś się wybierało? Dobre sobie). Powiedział, że ktoś nas musiał wprowadzić w błąd, bo przedmioty dodatkowe wchodzą na czwartym roku. Twierdził też, że ludzie z którymi rozmawiał (od japońskiego) uważają, że tyle czasu poświęconego na japoński w zupełności wystarczy, żeby go b. dobrze opanować.
Pokazaliśmy mu ulotki, na których jak byk widniało 3+2. On powiedział, że to faktycznie wina kogoś od nich i że to się nie powinno tam znaleźć (ulotki mamy do dziś, z resztą nie tylko z japki, ale i sinologii i kilku innych przedmiotów, o czym za chwilę).
Kiedy pytaliśmy o możliwość zerwania umowy bez konsekwencji, powiedział że jest ok., że nie będzie żadnej kary pieniężnej. My zapytaliśmy o zwrot Wpisowego (500 złotych), rektor W. powiedział wtedy, że jeśli okaże się że to ich wina, to oddadzą nam pieniądze! Parę zdań wcześniej powiedział że to wina uczelni, że znalazły się tam te ulotki.
No ale nic to.
Rozmawiając z ludźmi na uczelni, spotkaliśmy chłopaka który się zapisał na skandynawistykę. Kiedy przyszedł na uczelnię, okazało się że kierunku nie uruchomili (ze względu na małą liczbę chętnych).
Na dodatek, rektor W. wkręcił na uczelnię całą swoją rodzinę (co może i złe nie jest), o czym raczył wszystkich poinformować na inauguracji (powitajmy tych i tych, bla bla bla, moją żonę która robi to i to, moją córkę która zajmuje się tym i tym). Na końcu zniszczył nas wszystkich mówiąc „Cieszę się że są z nami moi synowie, Rafałek i Marcinek; Rafałek to prawdopodobnie przyszły rektor tej uczelni”.
Nasza przygoda skończyła się na tym mniej więcej. W środę dzwoniłem na WSJO, w piątek byliśmy w Poznaniu dowiadywać się i zapisać, z WSSM papiery odebraliśmy w sobotę, w niedzielę byliśmy już w Poznaniu, żeby w poniedziałek rozpocząć zajęcia.
Tutaj również nie jest zbyt różowo, najbardziej dobijają mnie bezsensowne opłaty za jakieś świstki. Ale o tym może napiszę następnym razem. Wielkim plusem WSJO są wykładowcy z UAMu i jeśli ktoś jest w stanie przysiąść, na pewno ten wybór nie będzie najgorszym.

Pozdrawiam!
Zapisane

YOU DON'T NEED A REASON TO HELP PEOPLE
zipangu
かけだし
*
Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 39


Zobacz profil Passport
« Odpowiedz #12 : Maj 26, 2007, 02:01:03 »

na UW jest bardzo ciężko, faktycznie 12 miejsc, zero życia prywatnego. o. i cała masa świrów zakochanych w japonii. jak wspomnisz, że czytasz mangi to masz u profesorów  delikatnie mówiąc przesrane do końca, [który z reguły przychodzi bardzo szybciutko]

Iiii tam, przesada. Świry są, to zawsze zmora japonistyk, zresztą chyba nie tylko w Polsce, wśród studentów i wykładowców, ale bardziej wśród studentów.

Mangi może nie tolerować najwyżej kilku kościanych dziadków i nadęte paniusie, inni wykładowcy są bardziej wyluzowani i cieszy ich, jak się ktoś interesuje Japonią poza programem studiów.

Ale tak czy inaczej nie polecam japonistyki jako jedynego kierunku. Studiujcie coś normalnego, japonistykę najwyżej jako drugi kierunek, później.
Zapisane

のとかなる
はやしにかかる
おにはまつ
Norek
かけだし
*
Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 13


Zobacz profil Passport
« Odpowiedz #13 : Maj 26, 2007, 10:20:41 »

Wiadomo, że na japę dostają się zarówno pasjonaci, w tym pozytywnym słowa znaczeniu, jak i ludzie którzy wcale nie powinni się tam znaleźć.
Jeśli ktoś się interesuje tylko mangą a na dodatek kiepsko mu idzie na studiach, to wiadomo że leci. Jak potrafi się obronić, to sobie daje radę i tyle.
Jeśli jest to poważny kierunek, to są przedmioty któe gwarantują odpowiedni przesiew, tak że zostaną tylko najlepsi z całej, nazwijmy to tak, zbieraniny.
Zipangu, ja się z Tobą nie zgodzę żeby nie studiować tylko japonistyki.
Jeśli kogoś nie interesuje coś innego (i nie chodzi mi tu o osoby z wąskim patrzeniem na świat) to po co mają się męczyć?
I czemu twierdzisz że japonistyka to nie jest normalny kierunek? Taki sam jak anglistyka, germanistyka, informacja naukowa i bibliotekoznawstwo;)
Jak ktoś chce, to będzie studiował to co lubi - tym bardziej że jeśli chodzi o japoński, ostatnio obserwujemy wysyp tego typu kierunków, jedne z lepszą ofertą inne z gorszą, ale jednak. Poczekamy rok, zobaczymy co studenci mówią na ten temat, najgorzej mają bowiem pierwsze roczniki, zarówno jeśli chodzi o studentów, jak i wykładowców, którzy nie do końca mogą wiedzieć jak to wszystko ma wyglądać. Taka jest prawda. Oby tylko te uczelnie wypluwał ludzi na poziomie, a nie tych których po prostu na studia stać, stać na egzaminy poprawkowe i tego typu sprawy, bo nie o to chodzi przecież, prawda?
Pozdrawiam:)
Zapisane

YOU DON'T NEED A REASON TO HELP PEOPLE
zipangu
かけだし
*
Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 39


Zobacz profil Passport
« Odpowiedz #14 : Maj 26, 2007, 22:01:32 »

Zipangu, ja się z Tobą nie zgodzę żeby nie studiować tylko japonistyki.
Jeśli kogoś nie interesuje coś innego (i nie chodzi mi tu o osoby z wąskim patrzeniem na świat) to po co mają się męczyć?

Hm, no cóż, po to krótko mówiąc, żeby na siebie potem zarobić. Walka na rynku pracy po samej tylko japonistyce to koszmar.

Prawada jest taka, że zapewne i tak każdy będzie robił po studiach co innego, niezwiązanego z Japonią, tyle tylko że lepiej zaczynać to coś mając jakiekolwiek przygotowanie, bo inaczej będzie startował w tej drugiej dziedzinie od zera i przez kilka lat będzie musiał segregatory nosić za jakimiś wałami Uśmiech

Tak że japonistyka - czemu nie, ale OBOK czegoś, co ma realne szanse zapewnienia normalnej w miarę pracy - czyli np. informatyka, zarządzanie, cokolwiek. No, plus dobry angielski, ale akurat na japonistyce to dość łatwe, bo i tak się studiuje na materiałach angielskich, więc tylko korzystać.

I czemu twierdzisz że japonistyka to nie jest normalny kierunek? Taki sam jak anglistyka, germanistyka, informacja naukowa i bibliotekoznawstwo;)

Nie no, nie mówię, że nie jest normalny. Ludzie normalni nie są Uśmiech Ale tak się dziwnie składa w praktyce, że na sinologię idą normalni ludzie, na arabistykę idą normalni, a tu - jedna czwarta świrów totalnych, chamów patentowanych i takich pokrętów, że czasem pyska nie ma do kogo otworzyć.

Kierunek jako taki całkiem rozwijający. Uboczny efekt jest taki, że jak się nauczycie japońskiego, to potem w zasadzie żaden obcy język Wam niestraszny Uśmiech Jak ktoś narzeka na trudności niemieckie czy francuskie, japonista tylko się uśmiecha z politowanierm...Uśmiech

Jak ktoś chce, to będzie studiował to co lubi - tym bardziej że jeśli chodzi o japoński, ostatnio obserwujemy wysyp tego typu kierunków, jedne z lepszą ofertą inne z gorszą, ale jednak. Poczekamy rok, zobaczymy co studenci mówią na ten temat, najgorzej mają bowiem pierwsze roczniki, zarówno jeśli chodzi o studentów, jak i wykładowców, którzy nie do końca mogą wiedzieć jak to wszystko ma wyglądać. Taka jest prawda. Oby tylko te uczelnie wypluwał ludzi na poziomie, a nie tych których po prostu na studia stać, stać na egzaminy poprawkowe i tego typu sprawy, bo nie o to chodzi przecież, prawda?

No tak, ja nie mówię o nowych japonistykach, bo na ten temat nic konkretnego nie wiem. Chociaż prawda jest taka, że przy trzech japonistykach (W-wa, K-w, P-ń) już jest o dwie za dużo jak na tak mały kraj Uśmiech Każda kolejna będzie wydawać z siebie ludzi, którzy - jeśli czymś innym niż Japonia się nie zajmą - będą mieli trudności ze znalezieniem sobie miejsca w życiu. No ale tu wracam do tego, co napisałem wyżej.

Pozdrawiam Uśmiech
Zapisane

のとかなる
はやしにかかる
おにはまつ
Strony: [1] 2
Skocz do:  

Theme orange-lt created by panic,
Weather glyphs - licence.

Analiza oglądalności witryny Valid XHTML 1.0 Transitional

Gry online | filmiki | okna | Darmowe Gry | Pozycjonowanie